Obserwatorzy

niedziela, 22 października 2017

Roztańczona śnieżynka i mój podwójny debiut

Witam Was 

Dzisiejsza moja praca jest  moim podwójnym debiutem. Tytuł sugeruje, że będzie to praca na zabawę w kolorki u Danusi i faktycznie będzie. Ale zanim to nastąpi będzie trochę z innej beczki :-) 
Myślę, że dla wielu z Was będzie ona zaskoczeniem, ba dla mnie samej jest wielkim zaskoczeniem. 
 Otóż od dawna podziwiałam szydełkowe śnieżynki.   Niestety dla mnie były nie do osiągnięcia, bo mimo że jakieś tam podstawy na szydełku znam, to wydawały mi się strasznie trudne do zrobienia. Nie potrafię czytać schematów szydełkowych, muszę mieć do nich opis słowny najlepiej wraz ze  zdjęciami . 
I właśnie na taki kursik na śnieżynkę trafiłam na blogu DIY zrób to sam  


Autorką tego kursu jest Ola , która wystąpiła na blogu DIY jako Gościnna Projektantka. Temat śnieżynek jest jednocześnie 42 lekcją Cyklicznego szydełka prowadzonego na tym właśnie blogu 



Kursik przygotowany przez Olę jest tak prosto i czytelnie wytłumaczony, że każdy kto kiedykolwiek trzymał w ręku szydełko poradzi sobie na 100%. 
Olu dziękuję Ci bardzo za ten kursik !!

Ja po przeczytaniu tego kursu musiałam spróbować od razu. Złapałam to co miałam pod ręką, szydełko 3mm i włóczkę w kolorze wściekłej  żółci. No i wydziergałam moją pierwszę w życiu śnieżynkę, całkowicie debiutancką. Co prawda kolor absolutnie nie śnieżynkowy, ale sobie chyba w ramkę oprawię i zostawię na pamiątkę :-) 


I nawet sobie poradziłam z blokowaniem, choć też miałam spore obawy. Usztywniałam wg sposobu Oli wikol z wodą pół na pół, mandalę do rozpięcia namalowałam sobie sama. 



A  gdzie w tym drugi debiut ... ???
Otóż coś tam w życiu na szydełku dziergałam, ale zawsze z włóczki i najcieńsze szydełko jakie miałam w ręku to było 2,5 mm . A śnieżynki wiadomo powinny być leciutkie i delikatne jak puch, a więc dziergane z kordonka. Z duszą na ramieniu wybrałam szydełko 1,25mm i najgrubszy  kordonek 5.  I udało się, pierwszy raz w życiu wydziergałam coś z tak cienkich  (jak dla mnie) nici. 


Niestety, żeby nie popaść w całkowitą euforię i samozachwyt na ziemię sprowadziły mnie szpilki. Po dwukrotnym użyciu po prostu zardzewiały, czego nie zauważyłam w porę. Jedna z moich bielutkich śnieżynek  nabawiła się rdzawych plam.


Czeka mnie więc zakup specjalnych nierdzewnych szpilek do blokowania, jak by ktoś był w potrzebie to znalazłam TU.

Gwiazdki wg kursu Oli są dosyć spore, mają 12 cm średnicy.


Ola zachęcała do własnych modyfikacji , co też uczyniłam. Tym razem wydziergałam z białego kordonka ze srebrną nitką. We wzorze zamieniłam podwójne słupki na pojedyncze a na płatkach śnieżynki zamiast łańcuszka długości  9/13/25/13/9  oczek zrobiłam 7/10/13/10/7. I otrzymałam śnieżynkę nieco mniejszą, o średnicy 7 cm 



I tak mi się to dzierganie spodobało, że znalazłam filmik autorstwa Aurelia MyszkaSzara na bardzo podobną śnieżynkę TUTAJ. Filmik również dla takich laików jak ja, wszystko wytłumaczone łopatologicznie. Skróciłam również płatki do 7/10/13/10/7 oczek łańcuszka. Po mojej modyfikacji śnieżynka ma również 12 cm średnicy


No i wszystkie moje śnieżynki razem 


Wracając do tytułu posta Śnieżynki lecą również na zabawę w kolorki do Danusi. W tym miesiącu Danusia z okazji 3 urodzin zabawy zaproponowała nam wolny wybór koloru z ostatnich 12 miesięcy 


Wybrałam temat z grudnia 2016 Roztańczona Śnieżynka 


Jako że do wyboru był kolor 100% biały , lub w zestawieniu z zielenią , to dla Ciebie Danusiu fotka moich białych śnieżynek na zielonym tle . 


I na zakończenie chciałam powiedzieć, że nie jest to moje ostatnie słowo w temacie śnieżynek, trochę ich jeszcze wydziergam do Świąt.

Wybaczcie tego tasiemca, ale dziś mi się wyjątkowo dobrze pisało, zawsze tak mam jak jestem zadowolona ze swojej pracy, nawet zardzewiałe szpilki mi nie popsuły humoru. 

Pozdrawiam Wszystkich tu zaglądających , serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze. Życzę Wam udanego tygodnia, lecę nakarmić żabki i pozaglądać do Was.



środa, 18 października 2017

Jesiennie i prezentowo

Witam Was

Nareszcie mamy prawdziwą polską złotą jesień. Taką pogodę to ja lubię. Cudne słońce, kolorowe drzewa i zapach jesiennych liści.  

A jak jesień to ja dziś prezentuję  kolejną pracę przygotowaną na zabawę u Uli, gdzie wyszywamy cztery pory roku, wg wzoru Moniki Blezień
Tym razem są to wzorki jesienne. 




Wybrałam sobie  5,5 wzorków i wyszyłam na kanwie z taśmy. 



A dlaczego akurat 5,5 wzorów ??? No tak mi pasowało aby owinąć nimi pudełeczko, które powstało z rolki po taśmie pakowej. Przykleiłam denko, następnie całość pudełeczka okleiłam tapetą i utrwaliłam lakierem akrylowym. Haftowaną taśmą okleiłam pudełeczko od zewnątrz.  Sorki za jakość zdjęć , ale robione w różnym oświetleniu


Może służyć do różnych celów, wiadomo rękodzielniczki potrzebują mnóstwa pudełeczek. Fajnie mieści się w nim kordonek ...... niech Was nie zmyli zawartość, czółenka mam  dwa ale frywolitka nadal czeka na swoje 5 min :-)


I kolaż dla Uli 



Pudełeczko na pewno trafi do kogoś w formie prezentu więc zgłaszam go również do prezentowej zabawy u Reni  


A jak już przy prezentach jesteśmy to chciałam się pochwalić prezentem jaki dostałam od Uli  za udział w wyszywaniu czterech pór roku - lato. 
Piękną karteczkę i  zestaw różnych przydasi, które można kupić w sklepie Moniki 


Ula dziękuję bardzo za super upominek , wykorzystam wszystko na 100%.

I na dziś tyle, pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuję, że zaglądacie i komentarze zostawiacie. 

P.S. Kartkowa żabka chyba umrze z głodu w tym miesiącu :-(




You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...